Warning: Illegal string offset 'chk_default_options_css' in /wp-content/plugins/dw-shortcodes-bootstrap/designwall-shortcodes.php on line 32
Biblioteki w budynku dworca nie będzie! | Legionowo

Biblioteki w budynku dworca nie będzie!

Twarzą likwidacji biblioteki jest prezydent Zadrożny. Tu na posiedzeniu zespołu z radnym Korysiem.

Twarzą likwidacji biblioteki jest prezydent Zadrożny. Tu na posiedzeniu zespołu z radnym Korysiem.

Po głosowaniu w sprawie zamknięcia biblioteki, prezydent miasta obiecał bibliotekę w budynku nowego dworca. Pomysł likwidacji biblioteki spotkał się jednak z ostrym protestem ze strony mieszkańców. Aby ugasić wizerunkowy pożar prezydent zaprosił protestujących mieszkańców do „współpracy”. Tak powstał zespół ds. rozwoju czytelnictwa i Biblioteki w Legionowie.

Do udziału w pracach zespołu zaproszono i wybrano zaufane osoby. Do tego doproszono kilka osób z grona protestujących. Zgłoszenia innych osób, którzy chcieli poświęcić swój czas i energię, pozostawiono bez odpowiedzi.

Taki staranny dobór członków zespołu sprawił, że prezydent nałożył kaganiec i uwiązał na smyczy bibliotecznego bulteriera. Zaś pod pozorami rzeczowej i merytorycznej pracy podrzucano zespołowi „nic”. Zespół więc debatował o „niczym”, opiniował „nic” i wypracowywał „nic”. Zatem ratusz nie dość, że uwięził zwierza, który mógł go pokąsać, to jeszcze miał pewność, że zwierz ten nie da rady z „niczego” zrobić coś sensownego.

W międzyczasie plany bibliotecznego kilera pokrzyżował starosta. Starosta zrozumiał, że zarzynanie bibliotek, może się dla niego skończyć zarżnięciem szans na reelekcję. Starosta Grabiec uśmiechnął się do czytelników i podarował im bibliotekę powiatową. Taki obrót spraw nie mógł się spodobać prezydentowi, a ponieważ jest on bardzo pamiętliwy, to…

Wiadomym było, że dni zespołu są policzone. Otwarta pozostała kwestia, kiedy nastąpi odsłonięcie prawdziwych intencji prezydenta. Prace zespołu były torpedowane przez stronę miejsko-biblioteczną, która pełniła jednak funkcję zaworu bezpieczeństwa. Zespół temperował opór mieszkańców, angażował protestujących w próbę poprawienia sytuacji ukochanej biblioteki. Władze miejskie wodząc członków zespołu za nos, kupowały sobie spokój.

Jednak dwa marcowe wydarzenia zaburzyły poukładany w prezydenckim gabinecie plan. Na spotkanie zespołu pojawili się Ci, którym ratusz podał wcześniej biblioteczną czarną polewkę. Jeden z gości mówił wprost co myśli, drugi (bardziej wredny) rozliczał stronę miejską i biblioteczną z prac i co gorsza wymagał by podjęto konkretne prace.

Marcowe spotkanie poprzewracało misternie ułożone klocuszki. Miasto zaczęło, więc na chybcika szukać chętnych do zarżnięcia kolejnej instytucji – tym razem powołowego prezydenckim zarządzeniem zespołu. Najpierw uradzono, że zespół zostanie wykończony przez radnych. Komisja Oświaty i Kultury miała pochylić się nad krnąbrnym zespołem i zarekomendować jego likwidację. Nie udało się, ponieważ członkowie zespołu (o zgrozo!) pojawili się na posiedzeniu komisji RM. Nie dali sobie kitu wciskać. Radni widząc, co się święci i wiedząc, że wybory za pasem, postanowili nie strzelać sobie w stopy.

Zespół ostał się. Nad miastem wisiało widmo kolejnego spotkania (w maju), na którym członkowie zespołu chcieli dowiedzieć się jakie są plany miasta względem biblioteki, co dyrekcja biblioteki planuje robić z biblioteką, na jaki budżet może liczyć biblioteka, jaką powierzchnię biblioteka otrzyma w budynku dworca, itd. Zespół zażądał elementarnych danych, na podstawie których mógłby dalej pracować…

Problem w tym, że miasto nie ma zamiaru dzielić się informacją, co dalej chce z biblioteką zrobić. Nie przystoi, by przed wyborami wyciekła informacja o planach likwidacji kolejnych filii lub przekształcenia ich w odziały biblioteczne czynne kilka godzin w tygodniu.

Skoro radni, nie chcieli wbić noża w plecy zespołu bibliotecznego ,znaleziono inną grupę, która mogłaby tego dokonać. Zatem, by prezydent Smogorzewski w białych rękawiczkach mógł pozbyć się niewygodnych ludzi, postanowił, że egzekucji dokonają przedstawiciele miasta, którzy uczestniczą w pracach zespołu ds. rozwoju czytelnictwa i Biblioteki w Legionowie. I tak oto jesteśmy na etapie masowego wysypu podań o rezygnację z udziału w pracach „wrzodu”.

Miejskie gadzinówki poinformują potem, że zespół został rozwiązany z winy jego członków, którzy zrezygnowali z udziału w pracach.

 

Dlaczego zatem nie będzie biblioteki w nowym dworcu?

Tak jak wspomniałem, jednym z oczekiwań członków zespołu było żądanie przedstawienia konkretów dotyczących funkcjonowania biblioteki na dworcu. Członkowie zespołu chcieli poznać ilość m2 powierzchni przeznaczonej na bibliotekę, informację co, zgodnie z wnioskiem szwajcarskim, biblioteka musi realizować, by dofinansowanie nie zostało cofnięte, co prócz biblioteki/mediateki ma funkcjonować na dworcu, kiedy to wszystko ma zacząć funkcjonować, jakie reorganizacje sieci bibliotecznej planowane są po otwarciu dworcowej biblioteki.

Informacja ta jest jednak tak tajna i tak poufna, że mniejszym złem od jej ujawnienia jest puszczenie samopas ludzi walczących o bibliotekę. Jakie są prawdziwe intencje prezydenta względem biblioteki? Co dokładnie znajduje się we wniosku o dofinansowanie budowy dworca? Miasto, prezydent i rada wolą widmo głośnych protestów tuż przed wyborami, niż pokazanie papierów czy i jak biblioteka na dworcu ma funkcjonować…

Zatem całkiem prawdopodobnym jest brak biblioteki na dworcu!

 

likwidacja biblioteki – mam na myśli Filię nr 1 legionowskiej biblioteki.

3 komentarzy(e) do “Biblioteki w budynku dworca nie będzie!

  1. 1

    hy, hy, całkiem trafna diagnoza; jełop jednak nie dał rady mieszkańcom, także tym wrednym i poprosił Annę o złożenie rezygnacji. Co też Anna uczyniła skwapliwie po ostatniej wymianie naszych zdań na temat Człowieka-Ściany (powiedzieliśmy wprost, że jest zbędny na tych spotkaniach). W meczu nietowarzyskim o bibliotekę: 2:0 dla mieszkańców i wygląda na to, że UM Legionowo oddaje mecz walkowerem.

    • 2

      Ja myślałam, że to żart primaaprilisowy. To co Pan, Panie Marcinie, napisała o wymuszonej rezygnacji niejakiej Anny w głowie mi się nie mieści.

  2. 3

    Dlaczego piszecie o tym dopiero teraz?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>