Warning: Illegal string offset 'chk_default_options_css' in /wp-content/plugins/dw-shortcodes-bootstrap/designwall-shortcodes.php on line 32
Prezydenckie certyfikaty kupno-sprzedaż | Legionowo

Prezydenckie certyfikaty kupno-sprzedaż

| edukacja
Wg. legionowskich urzędników żłobek jest instytucją edukacyjną

Wg. legionowskich urzędników żłobek jest instytucją edukacyjną

Kilka dni temu w czasie towarzyskiego spotkania jeden z jego uczestników zaczął pod niebiosa chwalić swego pryncypała. Jaki to on dobry i zdolny. I jak to wszyscy go chwalą oraz nagrody i certyfikaty wręczają mu z wdzięczności.

Wychwalanym pod niebiosa był oczywiście prezydent Smogorzewski. Wychwalającym zaś jeden z jego urzędników, który poczuł się w obowiązku pochwalić zgromadzonym, że jego szef otrzymał certyfikat „Samorządowy Lider Edukacji 2011″.

Ów urzędnik był święcie przekonany, że Smogorzewski ten certyfikat dostał… co niestety nie jest prawdą.

Kupno certyfikatu

Miejska propaganda (nie)zwykłą transakcję handlową rozdmuchała do rangi wydarzenia roku. Mieszkańcy mieli się poczuć dopieszczeni faktem, że miejski gospodarz jest doceniany w kraju za swe niezwykłe osiągnięcia.

Prawda jest taka, że miasto żadnego certyfikatu nie dostało. Bowiem „certyfikat” został przez magistrat najzwyczajniej w świecie zakupiony.

Urzędniczy ślepy pęd po nagrody kosztował mieszkańców równowartość ponad 35 stypendiów „prezydenckich”.

Co to za „certyfikat”?

Próżność wszelkiej maści urzędników jest znana nie od dziś. Wielu włodarzy samorządowych za wszelką cenę chciało się pochwalić swymi „osiągnięciami”. Zadziałały więc normalne prawa rynkowe… skoro pojawił i zaczął się powiększać próżniaczy popyt, to musiała się pojawić próżniacza podaż…

Jednym słowem w całym kraju od Bałtyku aż po Tatry narodziło się wiele wszelkiej maści stowarzyszeń, fundacji, związków i firm mających w swej ofercie kawałek statuetki, troszeczkę dyplomu z papieru wyczerpanego, troszeczkę gali finałowej… jednym słowem z bożej łaski certyfikat cud miód i malina…

Oczywiście dla zachowania pozorów instytucje te tworzą regulaminy, kapituły, ankiety i zasady przyznawania „certyfikatów” (choć niektóre znane mi „certyfikaty” można „otrzymać” bez zbędnych formalności następnego dnia po zaksięgowaniu wpłaty na rachunku bankowym organizatora). „Nagradzani” dla zachowania tych samych pozorów wypełniają te wszystkie papiery, w których de facto najważniejszym elementem jest oświadczenie o zapłacie za przyznany „certyfikat”.

Co „badano” w przypadku Legionowa?

Ankieta konkursowa jest prosta jak konstrukcja cepa, by certyfikowani, przy jej wypełnianiu, mogli popełnić jak najmniej błędów Certyfikowanych pytano o:

  • liczba szkół w gminie :)
  • liczba uczniów w szkołach :)
  • liczba nauczycieli :)
  • wysokość budżetu gminy (w tym dochody i wydatki),
  • oraz określić jaki odsetek wydatków budżetowych stanowiły te na edukację (pamiętajmy, że wydatek na budowę budynku jest również wydatkiem na edukację),

W przypadku tej „nagrody” dla uniknięcia większych wpadek poproszono o wymienienie nagród jakie otrzymała sama gmina oraz jej władze i szkoły publiczne.

Dodatkowo (jako dane uzupełniające) poproszono o opisanie:

  • remontów przeprowadzonych i planowanych do przeprowadzenia,
  • uczestnictwo w programach edukacyjnych,
  • pomocy materialnej dla uczniów (np. stypendiów),
  • kształcenie dla dorosłych,
  • politykę edukacyjną

Jak widać z powyższego „nagrodzeni” nie musieli rozliczać się z wyników edukacji. Jednym słowem szkoły publiczne mogły wytwarzać kiepskiej jakości produkt, a gmina w danym momencie np. budowała lub remontowała budynki szkolne i zobowiązała się zapłacić za „certyfikat” i sprawa była prawie załatwiona…

Dlaczego o tym piszemy?

Nie będę ukrywał, że do tej pory nie zabierałem głosu w tej sprawie, mimo że sporo osób prosiło mnie o to, ponieważ nie chciałem uniknąć zarzutu o konflikt interesów… Zdecydowałem się opisać wszystko z trzech powodów:

  • wspomnianego na wstępie urzędnika, który nawet po poznaniu dokładnych danych dot. „certyfikatu” twierdził, że jego prezydent „nigdy nie zrobił by czegoś tak ohydnego jak kupno nagrody”,
  • dokonania przez miasto kolejnej manipulacji związanej z przyznaniem „certyfikatu” (czyt. niżej)
  • nieprzesłania przez UML odpowiedzi na moje pytania związane z zakupem „certyfikatu”,

Banery, które kłamią

Urzędnicy miejscy prócz zakupu „certyfikatu” rzecz jasna musieli się nim wszem i wobec pochwalić (co jest zrozumiałe, skoro fundusze na „próżność” zostały wydatkowane). Jedna z form komunikacji z mieszkańcami są banerki, które zawisły na mieście. Oczywiście nie informują one mieszkańców o zakupie „certyfikatu” – pierwsza manipulacja. Okazuje się, że miasto manipuluje mieszkańcami w jeszcze jeden sposób – wśród instytucji oświaty (za które w domyśle otrzymano nagrodę) wymieniono Żłobek Miejski.

Wg. legionowskich urzędników żłobek jest instytucją edukacyjną

Wg. legionowskich urzędników żłobek jest instytucją edukacyjną

A żłobki w Polsce w żadnym wypadku nie są instytucjami oświatowymi. Do niedawana bowiem wszystkie żłobki były placówkami medycznymi (i podlegały pod ministra ds. opieki zdrowotnej), a obecnie są instytucjami opiekuńczymi (i podlegają pod ministra ds. zabezpieczenia socjalnego).

Jeśli wiec żłobek było opisany w  ankiecie konkursowej jako „edukacja” to kolejny dowód na „jakość” zakupionej przez miasto nagrody. Jeśli zaś w ankiecie żłobka nie było, to urzędnicy legionowskiego ratusza przy okazji banerów celowo wprowadzają mieszkańców w błąd.

Zakończenie

Najzabawniejsze jest to, że zwykły Janek Kowalski, który również zapragnie się „certyfikować” i wymarzy sobie zakup certyfikatu ukończenia szkoły/uczelni jest ścigany przez opiekuńcze państwo za oszustwo. Gdy zakupu certyfikatu „poświadczającego” jakość (liderkę) edukacji dokonuje funkcjonariusz publiczny i organ administracji to mogą się oni nim posługiwać do woli…

8 komentarzy(e) do “Prezydenckie certyfikaty kupno-sprzedaż

  1. 1

    Widać,ze pan prezydencik Legionowa nie ma pomysłu na rządzenie ale jak kupić sobie autorytet wie doskonale i co to za włodarz miasta? Jak spojrzeć na to obiektywnie to pijarowe zachowanie i to za pieniądze podatników czyli mieszkańców, właśnie widać że zamiast inwestować marnotrawi do tego jeszcze większość inwestycji jest nietrafionych i przepłaconych…….

  2. 2

    Nakręcasz chłopie spiralę malkontenctwa i postawy antywszystko niezależnie od tego czy dobre czy złe. Doskonale mi się to komponuje z polityką PiSu.

    • 3

      Jeden widzi tylko malkontentów, inny widzi bezmyślne wydatki i fałszywą komunikację ze społeczeństwem.

      Kto ma rację? Pokażą to nowe szpitale, nowe dworce, szkoły pracujące na jedną zmianę, szkoły potrafiące nauczyć, a nie nauczać, skanalizowane wszystkie domy, utwardzone wszystkie drogi, wiaty o ławki na przystankach, dobra komunikacja publiczna, aquapark, potop grecki i inne obietnice bez pokrycia ;)

    • 4

      Również gratuluję takiego podejścia:) Ponieważ w przyszłości też myślę o jakimś certyfikacie to rozumiem Markku, że mi go zasponsorujesz… Też przez chwilę będę się starała, a potem to pełna laba i olewka.

  3. 5

    Też bym chciał jutro mieć w Legionowie Los Angeles ;)
    Jeśli by zrobić referendum myslę, że większość mieszkańców również ;) Dodałbym do tego cudowne zwielokrotnienie budżetu.

    Skoro mówimy o inwestycjach: Arena Legionowo. Architektoniczna perełka. Zachęcam się wybrać na najbliższy finał Legionovii. Doskonała atmosfera jakiej brakowało od lat w tym mieście może choć na chwilę przysłoni defetyzm, czarnowidztwo, które Tobą kierują, i którymi zapewne skutecznie próbujesz zarazić innych.

    Nie zapominajmy, że Legionowo jeszcze niedawno było miastem bez żadnych szans. Zapóźnione w niemal każdym aspekcie, bez żadnych perspektyw. Obecny prezydent zastał drewniane zdezelowane budy i mieszkańców, którzy nie wierzyli w rozwój. Potrzeba było tytanicznej pracy, żeby w tym mieście wskrzesić życie, sprawić, żeby ludziom się chciało. Dziś mamy doskonałe obiekty sportowe rozsiane po całym mieście, nowoczesne place zabaw przy każdej szkole i przedszkolu. Mamy ścieżki rowerowe, wypożyczalnię rowerów. O tym, że Legionowo to dobre miejsce do życia może świadczyć chociażby fakt, że mieszkania w każdej z nowych inwestycji mieszkaniowych sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Dziś „Legionowo” brzmi dumnie i od nas wszytskich zależy jak będzie się zmieniała nasza lokalna rzeczywistość. Jątrzenie, że nic się nie udaje, że wszytsko jest do dupy jest passe i mnie po prostu drażni :)

    PS: w Los Angeles też jest jeszcze dużo do zrobienia ;)

    • 6

      Lista inwestycji z ostatniego programu wyborczego miłościwie panującego prezydenta. To plany na obecną kadencję, więc chłopina ma jeszcze coś koło dwóch latek by się wykazać :)
      To nie ja deklarowałem wykonanie tych wszystkich inwestycji. Ja od początku szczerze i zgodnie z prawda pisałem, że to nierealne. To tylko pragmatyczna ocena planów kampanijnych. Więc o rozciąganie budżetu pytaj składającego te fałszywe wizje.

      Arena Legionowo, wiem i znam, bywam jak jest jednak coś co da się zobaczyć. Chciałem też nająć (odpowiedziano, że terminów brak) – byłem w hali z aparatem w te dni, kiedy miała być zajęta… Hala oczywiście zamknięta na cztery spusty, bo przecież mi nie najmą :)

      „Obecny prezydent zastał drewniane zdezelowane budy i mieszkańców,” – i dlatego przez kolejne wieki będzie wybierany, za stare sukcesy z przeszłości? To miasto ma mieszkańców od dawien dawna, ale ma tez takich, którzy drewnianych bud już nie widzieli. Co Ci drudzy widzą? Miasto, w którym nie ma gdzie spędzić wolnego czasu (poza pomysłem spicia się w lokalnych przybytkach), wymarłe po 18 centrum miasta, problemy komunikacyjne, place zabaw przy szkołach i przedszkolach z których nie można skorzystać (bo w weekendy zamknięte na cztery spusty), rażąco niskie wyniki lokalnych szkół, ścieżki rowerowe, które pozastawiane są parkującymi samochodami, albo straganami handlowców w soboty, brak pomysłu na rozwiązanie problemów komunikacyjnych (strefa płatnego parkowania, płatne parkingi), brak wiat przystankowych i ławek na przystankach autobusowych, likwidację kolejnych linii autobusowych (801 cały czas jest wspominane na ulicach miasta).
      Generalnie prezydent ma zasługi i chwała mu za to… ale jak się obserwuje obecne poczynania, to widzi się dreptanie w miejscu… a czasem cofanie. Mało rzeczywistych efektów, dużo promocji i odcinania kuponów z lat ubiegłych. Jeśli zatem zależy Ci na rozwoju tego miasta zadbaj by władza nie dreptała w miejscu.

      Bzdury gadasz stawiając znak równości pomiędzy „wspaniałe miejsce do mieszkania” a „dobra sprzedaż lokali w Legionowie”. Zadaj sobie trochę trudu i sprawdź dla ilu tych osób Legionowo było pierwszym wyborem, ilu z nich chciało tu od razu przyjechać, a ilu przyjazd do Legionowa spowodowane były możliwościami. Podpowiem Ci w Warszawie większość wskazuje jako miejsce do mieszkania Ochotę, Wilanów, Mokotów, a dziwnym trafem mieszkania idą na Białołęce (Lewandów, Tarchomin), Włochach (Ursus, Niedźwiadek), Bemowie. Portfel nakazuje im się pogodzić z brakiem szkół, kiepskim dojazdem, brakiem żłobków, brakiem dostępu do kultury w okolicy.
      Przedłużeniem tego trendu dla wielu jest Legionowo… ot cała prawda, która potwierdza ranking najbardziej zadłużonych mieszkańców miast. Przy takim sceneriuszu „Legionowo” nie będzie brzmieć dumnie :(

      Na miejscu prezydenta dokładnie bym się zastanowił co to może oznaczać dla miasta… krótka ekonomiczna analiza i jeden z wariantów to tykająca bomba.

  4. 7

    Prezydent znów chwali się kolejnym wyróżnieniem. Tym razem jest najbardziej medialny.
    Chrzanię to, prosto mówiąc. Wole „najbardziej pracowitego”.

  5. 8

    Nie pierwszy i ostatni to raz gdy władze samorządowe – kupują sobie puchar, medal czy wyróżnienie. Przecież nie płacą z własnej kieszenie a zawsze to ładnie wygląda jak władza otrzymuje wyróżnienie. Ciekaw jestem czy rodzice dzieci z Legionowa mając taką możliwość glosowaliby za przyznaniem takiego lauru burmistrzowi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>