Warning: Illegal string offset 'chk_default_options_css' in /wp-content/plugins/dw-shortcodes-bootstrap/designwall-shortcodes.php on line 32
Reklamowy bajzel – czy nowy prezydent miasta rozprawi się z nim? | Legionowo

Reklamowy bajzel – czy nowy prezydent miasta rozprawi się z nim?

| foto

Zbliżają się wybory samorządowe. Być może nowych radnych zainteresuje temat bajzlu reklamowego, w którym miasto systematycznie się zanurza. Może kiedyś odetchnie od tego reklamowego badziewia i ukaże mieszkańcom swój urok?

Trawnikowe ziele (Piłsudskiego)


Drzewny szkodnik (Piłsudskiego)

Centralny bazjel (Piłsudskiego)

Apteczna etykieta (Piłsudskiego)

Swoją drogą interesujące jest, które z tych „dzieł” dostały zgodę miejskiego gospodarza? Jeśli zaś zgodny nie było to co u diaska robią strażnicy miejscy?

16 komentarzy(e) do “Reklamowy bajzel – czy nowy prezydent miasta rozprawi się z nim?

  1. 1

    Nie będę wspominać o bałaganie w lesie… Przy wejściach w okolicy Placu Kościuszki ludzie urządzają sobie alkoholowe imprezy i zostawiają butelki, opakowania, strzykawki oraz inne rzeczy nie mające nic wspólnego z zielenią i przyrodą.
    A to wszystko zobaczyłam, kiedy postanowiłam zabrać moje dziecko na spacer do lasu – i przeżyłam szok, gdy do lasu weszłam. Czułam wstyd, że las legionowski wygląda tak tragicznie.
    Masakra!

    Pozdrawiam,
    Joanna

    • 2

      A proszę powiedzieć Pani Joanno,co Pni zrobiła dla swojego miasta i jak Pani zareagowała na zastaną sytuację.W społeczeństwie obywatelskim wypada działać,a nie krytykować i narzekać.Z ukłonami Ela.

      • 3

        Pani Elżbieto, przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale jeśli posiada Pani dzieci to zapewne mnie zrozumie :)
        Cóż ja biedna zrobiłam, poszłam na wybory i zagłosowałam na osobę, która zamierza zająć się tym problemem (bałagan w lesie jabłonowskim).

        A propos, moim zdaniem myli Pani pojęcie narzekania ze zwykłym opisem odczuć i zwróceniem uwagi na problem. Nie ja jestem od porządkowania lasu, tylko władza, na którą wszyscy płacimy ciężką kasę.
        Ale zastanowię się, czy nie wysłać listu otwartego do władz jabłonowskiego lasu z prośbą o uprzątnięcie (chociaż w moim mniemaniu, dlaczego oni mają sprzątać nasze legionowskie śmieci) – ale może dlatego, że to oni są odpowiedzialni za ten kawałek lasu (odpowiedzialność wiąże się nierozerwalnie z kosztami :)

        Najlepiej gdyby władze legionowskie i właściciel lasu jabłonowskiego zawiązali ‚pakt czyśćcowy’ – np. koszt czyszczenia dzielimy na pół.
        A może zamieścimy coś w tym stylu ogromnych tablic przed wejściami do lasu z błaganiem „Drogi obywatelu błagamy, nie zostawiaj śmieci w lesie – wyrzuć je do kosza !!!” – w ramach edukacji.

        Ja jestem pełna pomysłów na rozwiązanie problemu i chętnie służę pomocą.

        Pozdrawiam,
        Joanna

  2. 4

    Ten las jest akurat jabłonowski i ma gospodarza w postaci Nadleśnictwa Jabłonna, może czas go zapytać co zamierza z tymi śmieciami zrobić?

    • 5

      Taaaa a świstak siedzi i zawija w te sreberka – najlepiej całą odpowiedzialność zrzucić na właściciela…

      Nie oszukujmy się, 99,99% ze wspomnianego przez Joasię leśnego bałaganu powstaje rękoma legionowian. To mieszkańcy naszego „city” chleją tam do upadłego, palą ogniska itd. Maja tam swoja oazę, zaś ratuszowy gospodarz wraz ze swoją porządkową pseudobrygadą są zadowoleni, że trupa podrzucili komuś innemu.

      Te śmieci miasto zafundowało i niechaj miasto zadba by ich tam więcej nie było….

  3. 6

    u ciebie, albo u sąsiada na działce też sprząta „ratuszowy gospodarz”
    jeżeli tak, to i ja też poproszę
    i chodnik wzdłuż ogrodzenia też niech mi posprząta, bo muszę zamiatać po różnych brudasach, co rzucają śmieci, papierki, butelki itd., a są to legionowianie

  4. 7

    Bałagan reklamowy to jedno, a inna sprawa, że niektóre reklamy stanowią zagrożenie. Dokładnie chodzi o różnego rodzaju stendy ograniczające widoczność kierowcom. Stanowią zagrożenie dla kierowców i pieszych.

    • 8

      Słuszna uwaga. Zagrożeniem nie jest jedynie ograniczenie widoczności, ale i oślepienie (szereg bilbordów z lampami świecącymi „po oczach”). Czy święcących np na czerwono, żółto lub zielono tablicach w pobliżu dróg.

      Urzędnicy jednak bezmyślnie wydają zgody na takie zagrażające życiu reklamy…

      edytowano: poprawa ortografów :(

  5. 9

    nie bądź gołosłowny, Łukaszku. podaj podstawę prawną, na jakiej „bezmyślni” urzędnicy mogą walczyć z tymi reklamami. pokaż im, jak powinni pracować! albo…. spowoduj usunięcie jednego z , jak to określiłeś „bliblorów i lapami świecącymi „po oczach”) czy święcących nap na czerwono, żółto czy zielono tablicach”.

    Komentarz został opublikowany, mimo, iż jego autor złamał regulamin.

    • 10

      Ależ proszę bardzo. W przypadków oślepiających reklam można skorzystać z art 45.1.7 Prawa o ruchu drogowym „Zabrania się: (…) umieszczania na drodze lub w jej pobliżu urządzeń wysyłających lub odbijających światło w sposób powodujący oślepienie albo wprowadzających w błąd uczestników ruchu”
      Drogi adwersarzu urzędnicy mają odpowiednie „narzędzia prawne”. Niestety nie chcą lub nie potrafią z nich skorzystać.

  6. 11

    chyba obecny prezydent po wyborach też nie da sobie z tym problemem rady, bo jak by umiał, to by to już dawno posprzątał.
    Trzeba szukać nowego szeryfa.

  7. 12

    Pewnie dlatego autor tekstu napisał „nowy prezydent” ;)

  8. 13

    Zgadzam się z Łukaszem i cieszę się bardzo,że znalazla się osoba,która patrzy na ręce urzędnikom.Za zajęcie pasa drogowego jest artykuł.za niszczenie zieleni też jest.Problem w tym,że prościej jest wystawić fotoradar albo przejeździć parę godzin w radiowozie niż wyciągnąć konsekwencje z reklam.Zapytalem kiedyś strażnika na targowisku ile wypisali mandatów za nieodśnieżone chodniki i reklamy w pasach drogowych.Odpowiedź na 1-żadnego,na 2-chyba żadnego.Smutne.

  9. 15

    Zgadzam się z tym, że reklamy w Legionowie są okropne. Niestety miasto wiele nie zdziała jeżeli znajdują się one na terenie prywatny, na czyjejś posesji lub chodiku…

  10. 16

    A ja uważam że jeszce za mało jest reklam firmy „U ADASIA”. Nie ma jego reklamy w mojej lodówce, piwnicy, pod moja kołdrą. Nie ma jej na przejeżdzających rowerach, wrotkarze nie mają koszulek… – SZKODA ! A tak powaznie to kiedy się skończy ten jego „turecki” cyrk związany z świadczeniem usługi kserokopierką do dokumentów i kopiarką kluczy ? Reszty superoferty tego „biznesmena” nie liczę – pokrywa się z badziewiem z ul.Marywilskiej. Nie daje się przez Legionowo przejść normalnie – to nie reklama i informacja – to juz jest SPAM ! Kiedyś nawet za szyld nad sklepem trzeba było „myto” do UM płacić. Kolejna samowolka? gdyby kazdy tak tapetował Legionowo to nawet budynek Urzedu Miasta przestał by być widoczny. I co na to urzędnicy samorządowi odpowiedzialni za wygląd naszego miasta?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>