Warning: Illegal string offset 'chk_default_options_css' in /wp-content/plugins/dw-shortcodes-bootstrap/designwall-shortcodes.php on line 32
Spotkania pierwszego stopnia z PUP w Legionowie | Legionowo

Spotkania pierwszego stopnia z PUP w Legionowie

| władze i inne instytucje

Spotkania pierwszego stopnia (osobiste) z Powiatowym Urzędem Pracy w Legionowie, czy raczej urzędem rejestracji bezrobotnych, nigdy nie należą do udanych i inspirujących.

Tak też było ostatnio, kiedy to musiałam odhaczyć się, że żyję i pamiętam, iż jestem bezrobotną zarejestrowaną w PUP. Po stawieniu się w urzędzie zostałam skierowana do magicznego pokoju number 217, gdzie zaproponowano mi ofertę pracy. Na moją prośbę o skserowanie oferty, poinformowano mnie, że urząd ofert nie kseruje. Jedyne, co dostałam to odręcznie napisana przez urzędniczkę kartka z nazwą stanowiska, nazwą firmy i adresem mailowym. Na karteczce znalazł się również dopisek CV + lyst Mat. Brak jakichkolwiek informacji o wymaganiach pracodawcy, brak telefonu, brak informacji do kiedy oferta jest ważna. Być może urzędnik jest przyzwyczajony do tego, że aby dostać pracę wysyła się wszędzie tylko CV i zawsze taki sam list motywacyjny.

karteczka z PUP Legionowo

karteczka z PUP Legionowo

Doświadczenie mnie nauczyło, że aplikacja musi być dopasowana do oferty. Należy podkreślić swoje atuty, w odpowiedzi na konkretne oczekiwania pracodawcy. Dlatego też postanowiłam przed wysłaniem aplikacji dowiedzieć się czegoś więcej u pracodawcy.

Skontaktowałam się z potencjalnym pracodawcą i okazało się, że oferta pracy jest nieaktualna. Obecnie, chwilowo, nie mam pracy. Zostałam zmuszona przez prawo do kontaktu z legionowskim PUP, bo ubezpieczenie zdrowotne jest jednak ważne. W tej instytucji czas zatrzymał się w czasach głębokiego PRLu, a efektywność „działań” jej urzędników pozostawia wiele do życzenia .

Żyjący w innym świecie urzędnicy nie potrafią zrozumieć, że dla bezrobotnego otrzymanie takiej zdezaktualizowanej oferty to ewidentna strata czasu i pieniędzy. Czas poświęcony na „fachową usługę” świadczoną przez PUP mogłabym lepiej spożytkować na aktywne poszukiwanie pracy – czy to wysyłanie ofert, czy udział w rozmowach kwalifikacyjnych.

Czy urzędników naprawdę przerasta zadanie sobie trudu i monitorowanie aktualności ofert, które posiadają (mają ich 3 na krzyż). Jeśli już zmuszają mnie do wizyty w progach swej siedziby (dla odhaczenia aktualności mego bezrobocia), to nich sami sprawdzą aktualność swych ofert, albo najlepiej niech nic nie dają. Efektu i tak nie będzie- żadnego. Przepraszam efekt jednak jest – w karcie bezrobotnego urzędniczka z wielkim triumfem może wpisać, iż w dniu takim i takim bezrobotny otrzymał ofertę i to w mniemaniu urzędnika jest ogromne osiągnięcie.

Może lepiej, że pani Anna Aksamit, obecna Dyrektor PUP w Legionowie, została senatorem. Teraz może jej następca zacznie efektywnie podchodzić do rynku pracy i usprawni działanie PUP, w co osobiście nie wierzę.

 

5 komentarzy(e) do “Spotkania pierwszego stopnia z PUP w Legionowie

  1. 1

    A ja raz dostałem porządną ofertę pracy z PUP (na kilkanaście gdzie nie było żadnego odzewu, lub były nieaktualne). Choć kandydatów było wielu i pracy nie dostałem :(

  2. 2

    Joasiu,

    to bardzo smutne co piszesz.
    Oznacza bowiem tylko (aż??) tyle, że nasi urzędnicy siedzą i właściwie kompletnie nic nie robia, by pomóc bezrobotnym.

    Dl amnie osobiście to dobrze, ze poodcinaja im np. trzynastki, a premia będzie uzalezniona od wyników.

    • 3

      Ja na szczęście nie muszę już mam pracę, którą znalazłam sobie sama.
      Miejmy nadzieję, że wynagrodzenia urzędników będą zależne od wyników ich pracy. Będzie mierzalny efekt pracy, jak to jest w komercyjnych firmach – będzie premia. Efektów pracy nie będzie, to urzędnik idzie na bezrobocie.
      Moja premia, jak premie nie urzędników, jest uzależniona od wyników oraz kilku sprytnie skrojonych parametrów – i ja z tego powodu nie płaczę, tylko pracuję, a nie markuję pracę.

      pozdrawiam,
      Joasia

  3. 4

    Ja również mam bardzo kiepskie zdanie o pracy Urzędu Pracy. Bezrobotnych traktują jak śmieci. Przy każdej rejestracji po kolejnych zleceniach muszę składać oryginały tych samych dokumentów. Żaden urzedas nie potrafi zajrzeć do mojej historii i sprawdzić, że już pare razy udowodniaĺem im ukończenie studiów…
    Za to z rozmów urzędniczek dowiedziałem się, że brak tipsów to życiowa tragedia… a ją myślałem, że tragedia są umowy smieciowe i brak pracy w mieście.

  4. 5

    Ja również dołączam sie do komentarza Joanny ale moje wspomnienia z poszukiwania pracy za czasów Pani Anny Aksamit sa znacznie gorsze. Pani Aksamit nie pomagała w znalezieniu pracy jedynie to utrudniała na wszelkie mozliwe sposoby. Co wiecej nie tylko wykazywała braki elementarnej wiedzy z zakresu przepisów ale obrażała bezrobotnych a w szczególności takich, którzy posiadali wiedze na temat swoich praw. Jeśli obecne stanowisko senatora będzie równie nieudolnie reprezentowane to współczuję wszystkim osobom, które zmuszone będa do kontaktu z tą Panią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>