| Gazeta powiatowa Legionowo | Żabę w dobre ręce oddam (po cichu, bez jupiterów)

Gazeta powiatowa Legionowo

Żabę w dobre ręce oddam (po cichu, bez jupiterów)

Poniedziałki nie są moim ulubionym dniem tygodnia. Jednak dzisiejszy poniedziałek za sprawą pewnej wiadomości, która wpadła na moja skrzynkę był (i nadal jest) bardzo zabawny. Otóż około 14 na moją skrzynkę wpłynęła taka oto wiadomość: Przetarg ustny nieograniczony /licytacja/ na sprzedaż: rzeźby „żaby” w formie odlewu z brązu W przetargu mogą wziąć udział osoby, jeżeli […]

Żabę w dobre ręce oddam (po cichu, bez jupiterów)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Poniedziałki nie są moim ulubionym dniem tygodnia. Jednak dzisiejszy poniedziałek za sprawą pewnej wiadomości, która wpadła na moja skrzynkę był (i nadal jest) bardzo zabawny.

Otóż około 14 na moją skrzynkę wpłynęła taka oto wiadomość:

Przetarg ustny nieograniczony /licytacja/ na sprzedaż: rzeźby „żaby” w formie odlewu z brązu
W przetargu mogą wziąć udział osoby, jeżeli wpłacą wadium w kasie Urzędu Miasta Legionowo lub na rachunek bankowy najpóźniej w dniu 24 maja 2010 roku….

http://bip.legionowo.pl/index.php?content=15401

Już sama zajawka jest absurdalna (po kiego czorta miastu rzeźba żaby, no i gdzie ta żaba jest eksponowana?) i zdecydowanie poprawiła mój humor w dniu dzisiejszym. Wiedziony przeczuciem otworzyłem link do warunków przetargu. Czytam, czytam i uśmiech coraz większy na moich ustach się pojawia. Humor pierwsza klasa – giganci absurdu nie powstydziliby się takiego utworu, jak ten prezentowany na stronach BIP UM Legionowo.

Otóż szczęśliwym posiadaczem żaby zostanie każda osoba (fizyczna bądź prawna), która wyłoży na ten cel minimum 23.953,00 zł netto (29.222,70 zł z VAT) – prawie turlam się ze śmiechu…

Ale najlepsze dopiero przede mną – przewijam stronę do dołu i moim oczom ukazuje się Żabcia w pełnej krasie:
„Dzieło” na sprzedaż – Żaba
Wieczorkiem, po powrocie do domu, postanowiłem się trochę więcej dowiedzieć o tej bezpruderyjnej Żabci. Jak się okazało był to jeszcze lepszy sposób na poprawę humoru niż zapoznanie się z samym ogłoszeniem o sprzedaży Żabci 🙂

Otóż w zamierzchłych czasach gospodarz miasta zapragnął dać miastu symbol. A że gospodarz kawałek świata zobaczył, o Brukselę nawet zahaczył i zapewne wzrok swój skierował w kierunku słynnego Manneken Pis. Po powrocie na miejskie włości gospodarz obwieścił swoim mieszkańcom, ze oto da im nowy symbol ich miasta – żabę (swoją droga jak to się na takich wyjazdach można struć, żeby taką żabę wymyślić???). A że gospodarz od zawsze cenił sobie zdanie innych ludzi (pod warunkiem, ze było tożsame z jego własnym) żaba do miasta zawitała. Gospodarz tak bardzo o tę żabę zabiegał, że dla osiągnięcia najlepszego wyrazu zlecił wykonanie Żabci „artyście” aż z Podkarpacia.

Dzielny gospodarz rad ze swoich genialnych pomysłów obwieścił wszem i wobec, że Żabcię umieści w fontannie (tak, tak, tej, która obecnie sika wodę na miejskim rynku). Wszem i wobec chcąc nie chcąc z radością*/z żalem* obwieszczenie przyjęto do wiadomości i podczas odsłonięcia fontanny z wypiekami na twarzy Żabci wyglądało wielu mieszczan (takiej bezpruderyjnej Żabci w całym kraju z latarką w ręku szukać).

Niestety gospodarz z „artystą” się nie zgadali i do miasta sprowadzili za dużą Żabcię (oj nie dało się jej zmieścić w fontannie). Ale jak tu gawiedzi wytłumaczyć, że się „dup. dało”. I tak oto gospodarz puścił w eter informację, że Żabcia nie najlepiej byłaby eksponowana w fontannie. Gospodarz solennie zapewniał, że Żabcia zostanie umieszczona w godnym miejscu: „Się fundnie gawiedzi akwapark, to się tam Żabcię postawi i będzie git” Rozciągając te piękne*/wybujałe*/chore* wizje gospodarz zesłał Żabcię do magazynów MPWiK i nakazał jej pod żadnym pozorem stamtąd nie wyskakiwać.

No i dziś ten sam gospodarz próbuje miejską Żabcię sprzedać (miejską a więc i w niewielkiej części moją :). Nakazał swoim komornikom znaleźć nowego Pana dla naszej miejskiej Żabci!!!

Na koniec słów kilka do naszego dzisiejszego antybohatera:

Panie Prezydencie przepuścił Pan sporo miejskiej kasy na dzieło pewnego „artysty” (jeśli media dobrze podają to puścił Pan w diabły 25 tyś). Potem obiecywał Pan żabie i mieszkańcom złote góry Aquapark. A teraz Pan pozbywa się tego „dzieła” ze stratą dla miasta. Ogłosił Pan pierwszy przetarg… zaraz ogłosi Pan kolejny i kolejny, a cena będzie spadać (czytaj strata miasta rosnąć).

Jako mieszkaniec tego miasta życzę sobie, by Pan jako autor tego zamieszania oddał miastu miastu różnice pomiędzy kwota jaka z kasy miejskiej poszła na to „dzieło”, a kwotę, którą uda się zań pozyskać. W żaden sposób nie można uznać za koszt miasta egoistyczną chęć połechtania własnego ego ta żabą.

słowa kluczowe: starostwo legionowo wydział architektury, wydzial komunikacji legionowo, starostwo legionowo wydział komunikacji, urząd miasta legionowo godziny pracy, wydział komunikacji legionowo, legionowo okręgi wyborcze

Pozostałe teksty o podróżach oraz turystyce:

recommended